Polska Przyroda

Łapiąc światło

Maluje i ubarwia. Odsłania i wydobywa. Ogrzewa i ożywia. Zachwyca i wzrusza. Daje nadzieję i wyznacza kierunek.

Światło – najpiękniejsza, obok miłości, siła tego świata.

Nigdzie nie wywołuje ono we mnie takich emocji, co na budzącym się po nocy łonie natury. Łapię je w lesie, na łące, nad rzeką, gdy, niby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zdejmuje ze świata zasłonę ciemności. Otulam się nim niczym ciepłą, miękką pierzyną. Śnię na jawie projektowanymi przez nie obrazami i obserwuję mieniące się w nim dzikie duchy.

Słucham ciszy przeplatanej szumem wiatru i śpiewem ptaków. Zatrzymuję się, by podziwiać spektakl barw, zapachów, dźwięków. Z twarzą zwróconą ku słońcu, zbieram policzkami jego ciepłe promienie. I wdycham zaklęte w porannym powietrzu szczęście.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.