Miasto Myśli Przyroda

Jesień, ach to ty

Jeszcze do niedawna, co roku wraz z nastaniem jesieni – kiedy temperatura zmuszała już do wyciągnięcia z szafy cieplejszych ubrań, a dzień stopniowo ustępował miejsca nocy – zaczynałam snuć marzenia o wyprowadzce. Marzyłam o zamieszkaniu w jakimś odległym kraju, w którym słońce nigdy nie znikałoby za chmurami, a słowa „szaruga” czy „słota” na dobre można by wyrzucić ze słownika.

A przecież te krótkie szarobure dni, po brzegi wypełnione nieprzyjemną deszczową aurą, są tylko częścią naszej polskiej rzeczywistości. Więcej – są też nieodłącznym elementem niezwykłego spektaklu przemian, którego, mieszkając w tej  strefie klimatycznej, mamy przywilej być świadkami. I który to, poza wieloma okazjami do narzekania na pogodę, daje nam jeszcze więcej powodów do zachwycania się otaczającym nas światem.

A ten zmienia się jak w kalejdoskopie. Zimny przejmujący wiatr, skrzypiący pod stopami śnieg, budząca się do życia przyroda, „tropikalny” upał, wychodząca po burzy tęcza, siąpiący deszcz, spadające z drzew wielobarwne liście… Teraz trudno jest mi sobie wyobrazić, że miałabym zrezygnować z którejś z tych rzeczy. Bo każda z nich potrtafi mieć swój urok. Czy nie przyjemnie jest słuchać stukającego o parapet deszczu, trzymając w dłoni ciekawą książkę? Czy herbata nie smakuje podwójnie dobrze po powrocie z mroźnego zimowego spaceru? I czy mokra pozbawiona koloru pogoda nie dodaje górom i łąkom tajemniczego, wręcz baśniowego charakteru?

Są jednak też takie, które potrafią zachwycić niezależnie od miejsca i okoliczności. Kiedy nadchodzi słoneczna wielobarwna jesień, z unoszącym się w powietrzu zapachem opadłych liści, przyjemnie szeleszczących pod stopami, pięknie jest zawsze i wszędzie. Będąc w mieście, lubię wtedy spacerować po Parku Praskim – patrzeć w jesienne korony potężnych drzew, łapać promienie słońca wyglądające spomiędzy ich konarów, podglądać małych mieszkańców parku. O tej porze jest on wyjątkowo urokliwy. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz w tym roku będę miała okazję pospacerować po nim w tej słonecznej jesiennej odsłonie. A kiedy opadną już ostatnie liście, cierpliwie czekać będę na pierwszy śnieg 🙂

2 Comments

  1. Piękne kolory, takie kojące i pełne ciepłego, pogodnego blasku :)) Bardzo ładny obrazek tej złotej strony polskiej jesieni!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.